Sąd uznał, że krzywda była większa… ale nie mógł przyznać wyższej kwoty.
Pacjent domagał się 30 000 zł zadośćuczynienia za zakażenie gronkowcem złocistym podczas hospitalizacji. Sąd ustalił wysokie, graniczące z pewnością prawdopodobieństwo, że do zakażenia doszło w trakcie zabiegu operacyjnego.
Co istotne – sąd wprost wskazał, że rozmiar krzywdy uzasadniałby kwotę nawet wyższą niż ta dochodzona przez powoda.
Mimo to nie zasądził więcej. Dlaczego?
Sąd jest związany żądaniem pozwu.
W procesie cywilnym obowiązuje zasada, że sąd nie może orzekać ponad żądanie strony (art. 321 k.p.c.).
Oznacza to, że:
- sąd może zasądzić mniej,
- może zasądzić dokładnie tyle, ile żąda powód,
- ale – co do zasady – nie może przyznać więcej, nawet jeśli uzna, że krzywda była większa.
To powód wyznacza granice procesu. Sąd nie „koryguje” kwoty z urzędu i nie „dopłaca”, nawet gdy uzna, że roszczenie zostało zaniżone.
Co ustalił sąd w tej sprawie?
W toku postępowania sąd przyjął, że:
- istnieje wysokie, graniczące z pewnością prawdopodobieństwo zakażenia gronkowcem złocistym podczas hospitalizacji,
- szpital nie obalił domniemania faktycznego,
- doszło do zawinionych zaniedbań w zakresie przeciwdziałania zakażeniom,
- pacjent doznał sepsy i powikłań,
- wystąpił 10% uszczerbek na zdrowiu (w sferze psychiatrycznej),
- naruszono również jego prawa jako pacjenta (m.in. w zakresie poszanowania godności).
Sąd uznał, że kwota 30 000 zł zadośćuczynienia nie była wygórowana – wręcz przeciwnie, była raczej zaniżona względem rozmiaru cierpienia.
Ale nie mógł przyznać więcej. Dlaczego to takie ważne? Wysokość roszczenia w pozwie ma realne znaczenie finansowe.
Jeśli wpiszesz za mało:
- nie odzyskasz pełnej rekompensaty,
- nawet przy wygranej możesz stracić część należnego świadczenia.
Jeśli wpiszesz za dużo:
- zapłacisz wyższą opłatę od pozwu,
- w razie częściowej przegranej możesz ponieść proporcjonalne koszty procesu,
- ryzykujesz zarzut nieadekwatnego oszacowania roszczenia.
Proces cywilny nie wybacza „strzałów na oko”.
Błąd medyczny to nie tylko emocje – to także dokładna analiza
W sprawach o zakażenia szpitalne i błędy medyczne należy uwzględnić m.in.:
- zadośćuczynienie za krzywdę,
- koszty leczenia,
- koszty opieki osób trzecich,
- utracone dochody,
- zwiększone potrzeby w przyszłości,
- ewentualną rentę.
Każdy z tych elementów musi być:
- odpowiednio udokumentowany,
- prawidłowo wyliczony,
- uzasadniony dowodowo.
To nie jest kwestia „wydaje mi się”.
To kwestia strategii procesowej.
Wniosek praktyczny
Źle wyliczone roszczenie = realna strata.
Jeśli w pozwie wpiszesz zbyt niską kwotę, sąd nie podwyższy jej z własnej inicjatywy, nawet gdy uzna, że krzywda była większa.
Dlatego w sprawach medycznych kluczowe jest profesjonalne oszacowanie roszczeń już na etapie wnoszenia pozwu.
Nie musisz konsultować sprawy ze mną. Ale warto skonsultować ją z prawnikiem, który faktycznie prowadzi sprawy medyczne i zna specyfikę procesów dotyczących zakażeń szpitalnych oraz odpowiedzialności podmiotów leczniczych.
Bo w tych sprawach stawką są nie tylko emocje – ale konkretne pieniądze i realna sprawiedliwość.
Jeśli jednak zdecydujesz się skorzystać z mojej pomocy prawnej, poprowadzę Twoją sprawę od A do Z. Od konsultacji prawnej do prawomocnego wyroku. Zapraszam do kontaktu bezpośrednio ze mną lub z Noctua Kancelaria Prawna.
Wykorzystane źródło:
– wyrok Sądu Rejonowego w Zgierzu z dnia 30 kwietnia 2021 r., sygn. I C 701/12.
Artykuł ma charakter edukacyjny i nie stanowi porady prawnej.


